Wczytywanie teraz

Sasnalowie w Mościcach – spotkanie z artystami i film „Człowiek do wszystkiego”

Sasnalowie w Mościcach – spotkanie z artystami i film „Człowiek do wszystkiego”

W Centrum Sztuki Mościce odbyło się spotkanie z Anką i Wilhelmem Sasnalami – artystami wywodzącymi się z Tarnowa, których twórczość od lat wymyka się prostym kategoriom i schematom. Wydarzenie, zorganizowane w ramach cyklu prowadzonego przez Łukasza Maciejewskiego, połączone było z projekcją najnowszego filmu „Człowiek do wszystkiego”, zrealizowanego na podstawie prozy Roberta Walsera.

Twórczość Sasnalów – zarówno filmowa, jak i wizualna – wyrasta z uważnego, często bezkompromisowego przyglądania się rzeczywistości. Ich prace nie są próbą dopasowania się do obowiązujących trendów, lecz konsekwentnym budowaniem własnego języka – oszczędnego, przenikliwego, opartego na wnikliwej analizie tematu i głębokim namyśle nad formą.

„Człowiek do wszystkiego”, którego premiera odbyła się w styczniu 2026 roku, to opowieść o jednostce uwikłanej w mechanizmy zależności i podporządkowania. Historia Josepha Martiego – bohatera inspirowanego postacią samego Walsera – ukazuje proces stopniowego oswajania, a zarazem odbierania autonomii. Film wpisuje się w charakterystyczny dla Sasnalów sposób opowiadania: pozbawiony dosłowności, a jednocześnie boleśnie aktualny.

Po seansie odbyła się rozmowa z twórcami, którą poprowadził Łukasz Maciejewski. Spotkanie odsłoniło kulisy ich pracy, ale też – co istotniejsze – sposób myślenia o sztuce jako przestrzeni niezależnej, wymagającej i nieulegającej uproszczeniom.

Anka Sasnal, reżyserka, scenarzystka i montażystka, od lat współtworzy kino zaangażowane, dotykające tematów społecznych i egzystencjalnych. Wilhelm Sasnal – malarz, rysownik, filmowiec – pozostaje jedną z najważniejszych postaci współczesnej sztuki, obecny w najważniejszych kolekcjach i instytucjach na świecie.

Ich wspólna obecność w Mościcach była czymś więcej niż spotkaniem autorskim – stała się przypomnieniem, że sztuka może być przestrzenią wolności, ale tylko wtedy, gdy nie rezygnuje z własnej niezależności.

Tekst: Lidia Jaźwińska

Foto: R. Czerwiński

Share this content:

Opublikuj komentarz