Są ludzie, którzy mieszkają w Tarnowie. I są tacy, którzy Tarnów mają w sercu
Ryszard Lis bez wątpienia należy do tych drugich.
Przez ponad osiem dekad był i pozostaje częścią życia naszego miasta – jako nauczyciel, dziennikarz, samorządowiec, społecznik, człowiek historii i przede wszystkim człowiek ludzi.
Wczoraj, 10 września, Rada Miejska Tarnowa nadała mu tytuł Honorowego Obywatela Tarnowa. I trudno o wyróżnienie, które bardziej pasowałoby do człowieka tak mocno związanego z naszym miastem.
Przez lata był obecny tam, gdzie działy się rzeczy ważne dla Tarnowa – podczas wydarzeń szkolnych, miejskich i regionalnych. Umiał łączyć pokolenia, przypominać historię i jednocześnie patrzeć w przyszłość.
Szczególne miejsce w jego działalności zajmuje pamięć o pierwszym transporcie więźniów do KL Auschwitz, który 14 czerwca 1940 roku wyruszył z Tarnowa. Był inicjatorem i współinicjatorem wielu form upamiętnienia tarnowskich więźniów – pomnika na pierwszym peronie dworca, Placu Więźniów KL Auschwitz czy Marszu Pamięci. Jest również autorem książki „Pierwsi w piekle”.
Ale Ryszard to nie tylko pamięć o trudnej historii.
To również człowiek, który przez lata robił wszystko, by Tarnów żył, miał swoją tożsamość i był dumny ze swojego dziedzictwa. Przyczynił się do reaktywacji Dni Tarnowa, zainicjował konkurs na Hejnał Tarnowski, a po przejściu na emeryturę wydał wiele publikacji i tomików poezji poświęconych miastu i jego mieszkańcom.
Bo chyba właśnie o to w tym wszystkim chodzi.
Nie tylko o liczbę inicjatyw, odznaczeń i pełnionych funkcji. Ale o to, czy człowiek potrafi zostawić po sobie dobrą pamięć, ważne słowa, relacje i poczucie, że zrobił coś dla miejsca, które kocha.
Ryszard Lis Tarnów ma w sercu. I Tarnów ma Ryszarda w swojej historii.
Ryszardzie, z całego serca Ci gratuluję.
I pozwól, że na koniec napiszę kilka słów już zupełnie osobiście.
Nasza wspólna droga ma wiele rozdziałów. Są wśród nich harcerskie szlaki, wspólne przeżycia i przygody, ale także spotkania w prowadzonej przeze mnie Szkole Podstawowej nr 6 im. Juliusza Słowackiego, w której tak często bywałeś i spotykałeś się z młodzieżą.
Są też nasze spotkania z KADREM i Twoja obecność w historii Tarnowa i jego mieszkańców, którą od lat tworzę na tym portalu. Cieszę się, że jesteś jej częścią – ze swoimi wspomnieniami, wiedzą, opowieściami i spojrzeniem na nasze miasto.
Za te wszystkie wspólne chwile, rozmowy, spotkania i drogi – dziękuję.
A dzisiaj przede wszystkim mówię: gratuluję Ci, Ryszardzie, tego wyjątkowego tytułu. Niech będzie on pięknym potwierdzeniem tego, co przez całe życie robiłeś dla Tarnowa i jego mieszkańców.
I chyba nie można powiedzieć o Tobie piękniej niż tak:
Tarnów nie jest dla Ciebie tylko miejscem. Tarnów jest częścią Ciebie.
Lidia Jaźwińska
Foto: Lidia Jaźwińska/archiwum KADRu
Share this content:





