Fermata. Dwadzieścia lat, które brzmią dalej
„Ile razem dróg przebytych, ile ścieżek przedeptanych” – ten tytuł jubileuszowego koncertu Zespołu Wokalnego „Fermata” Uniwersytetu Trzeciego Wieku przy Akademii Tarnowskiej mówił właściwie wszystko. W Teatrze im. Ludwika Solskiego świętowano 20 lat zespołu, ale także 20-lecie tarnowskiego UTW. Był to jednak jubileusz, który trudno sprowadzić do dat, wspomnień i podsumowań.
Koncert stał się barwną, oryginalną opowieścią o ludziach, muzyce i czasie. O drodze, którą przez dwie dekady przemierzała Fermata – razem z Uniwersytetem, swoimi przyjaciółmi i tarnowską publicznością. Kolejne piosenki układały się w historię rzeczywistości, której zespół był i wciąż jest częścią.
Fermata to bowiem znacznie więcej niż zespół wokalny. To grupa ludzi połączonych przyjaźnią, pasją i miłością do muzyki. Wspólne śpiewanie stało się dla nich przestrzenią spotkania, radości i twórczej aktywności, ale także sposobem na odnajdywanie sensu i nowych możliwości w kolejnych etapach życia.
Dużą rolę w stworzeniu tej wspólnoty odegrała Krystyna Romańska-Kapek, od lat będąca duszą Fermaty. To ona zbudowała rodzinną atmosferę zespołu, opartą na przyjaźni, wzajemnym szacunku i szacunku do muzyki. Jest również autorką scenariusza i reżyserii jubileuszowego koncertu. Jej kreatywność sprawia, że kolejne występy Fermaty stają się czymś więcej niż koncertami – są muzycznymi opowieściami, które zapisują się w historii tarnowskiego UTW.
Za opracowanie muzyczne i akompaniament jubileuszowego wydarzenia odpowiadał Filip Kot. Współpraca tych dwojga artystów jest pięknym przykładem spotkania pokoleń. Doświadczenie i niezwykła sceniczna wyobraźnia Krystyny Romańskiej-Kapek spotykają się z młodością, talentem i świeżym spojrzeniem Filipa Kota. To duet, którego artystyczne efekty tarnowska publiczność miała okazję podziwiać już wielokrotnie. Wsparciem dla nich jest także Dawid Mik – artysta Najmniejszej Sceny Świata.
Najważniejsi pozostają jednak ludzie tworzący Fermatę. Podczas jubileuszu można było zobaczyć, że dla nich czas nie jest ograniczeniem. Jest doświadczeniem, które można zamienić w energię, pasję i radość. W kolejnych strofach śpiewanych piosenek wiek jakby rzeczywiście przestawał mieć znaczenie.
20 lat Fermaty to nie tylko historia. To dowód na to, że muzyka potrafi łączyć ludzi, budować przyjaźnie i dawać poczucie, że wciąż jest przed nami coś nowego.
A skoro jubileusz opowiadał o przebytych drogach i przedeptanych ścieżkach, pozostaje mieć nadzieję, że przed Fermatą jeszcze wiele kolejnych.
Tekst: Lidia Jaźwińska
Nagranie (fragmenty) foto:Lidia Jaźwińska
Foto: R. Czerwiński
Share this content:





