O wystawie „Dom Istot Wielu” Michała Tokarza
Wystawa „Dom Istot Wielu” autorstwa Michał Tokarz nie jest nostalgiczną opowieścią o utracie ani sentymentalnym powrotem do dzieciństwa. To raczej precyzyjne studium przemiany – procesu, w którym architektura przestaje być biernym tłem ludzkiego życia, a zaczyna funkcjonować jako odrębny, sprawczy organizm.
Ekspozycja prezentowana w BWA Tarnów wyrasta z bardzo konkretnego doświadczenia: istnienia dwóch domów stojących naprzeciw siebie. Jeden wciąż żyje codziennością, drugi – porzucony na początku lat 90. – trwa w stanie zawieszenia. Tokarz nie rekonstruuje jednak rodzinnej historii. Zamiast tego bada napięcie pomiędzy tymi przestrzeniami, jakby sprawdzał, czy dom może mieć własną biografię, niezależną od mieszkańców.
Najbardziej poruszające w tej realizacji jest przesunięcie perspektywy. Artysta nie pyta: „kto tu mieszkał?”, lecz raczej: „co robi dom, kiedy przestajemy w nim mieszkać?”. Opuszczony budynek nie jest ruiną w romantycznym sensie. To miejsce aktywne – przejmowane przez wilgoć, roślinność, drobne zwierzęta. Materia nie ulega wyłącznie degradacji, ale przekształceniu. Widz wchodzący w przestrzeń wystawy porusza się pomiędzy obiektami, które sprawiają wrażenie wydobytych z tej przemiany: fragmentami, reliktami, przedmiotami na granicy użyteczności i odpadu. To nie tyle archiwum, co splątana struktura pamięci.
Tokarz, z wykształcenia grafik, myśli przestrzenią jak matrycą – coś zostaje odbite, coś odciśnięte, coś wymazane. W jego działaniach widać wrażliwość badacza relacji: człowiek–przedmiot, człowiek–miejsce, ale też – co szczególnie wybrzmiewa w tej realizacji – miejsce–miejsce. Dwa domy funkcjonują tu jak system naczyń połączonych. To, co znika z jednego, wzmacnia drugi. To, co martwe, staje się materiałem dla nowego życia – choć niekoniecznie ludzkiego.
Ważnym gestem jest przeniesienie części materii budynku do przestrzeni galerii. Ten ruch nie ma charakteru dekoracyjnego. To raczej operacja transplantacji – próba sprawdzenia, czy dom może „działać” poza swoim pierwotnym kontekstem. Czy drewno, kurz, przedmioty pozbawione funkcji nadal niosą w sobie sprawczość? W tej konfrontacji instytucjonalna biel ścian przestaje być neutralna. Galeria staje się tymczasowym schronieniem dla bytu, który nie jest już w pełni domem, ale jeszcze nie jest wyłącznie ruiną.
„Dom Istot Wielu” dotyka doświadczenia powszechnego w Polsce – widoku opuszczonego domu rodzinnego, który trwa jako milczący świadek migracji, przemian ekonomicznych i społecznych. Tokarz nie moralizuje ani nie estetyzuje rozpadu. Zamiast tego proponuje uważność. Sugeruje, że przestrzenie, które uznajemy za „martwe”, są w istocie intensywnie zamieszkane – przez ślady, mikroorganizmy, wspomnienia, czas.
To wystawa, która nie daje się szybko „obejrzeć”. Wymaga spowolnienia, niemal archeologicznej cierpliwości. W zamian oferuje rzadkie doświadczenie: poczucie, że dom może patrzeć na nas równie uważnie, jak my patrzymy na niego.
Kuratorką wystawy jest Paulina Mazurek. Oprawa graficzna: Natalia Sikorska. Produkcja: Michał Tokarz, Jędrzej Krzyszkowiaka, Paulina Mazurek.
Wielkie uznanie dla zespołu BWA Tarnów pod kierunkiem Ewy Łaczyńskiej – Widz dyrektorki, za oryginalność i różnorodność oferty placówki. Sztuki ciekawej, niekonwencjonalnej i wybielającej poza stereotypy oraz schematy.
Tekst/foto: Lidia Jaźwińska
Biuro Wystaw Artystycznych w TarnowieMój TarnówMałopolskaKULTURA I SZTUKA#MichałTokarz
Share this content:



Opublikuj komentarz