Wystawa Michała Poręby „Quod dicis Domine”
Wystawa Michała Poręby „Quod dicis Domine”, otwarta 24 listopada w Galerii Muzeum Ziemi Tarnowskiej, była dla mnie czymś więcej niż tylko spotkaniem ze sztuką. To było wejście w świat, który jednocześnie zachwyca, zaskakuje i porusza – świat pełen barw, metafor i cichego, niewidzialnego dialogu między artystą a widzem.
Od pierwszego kroku po galerii czułam, że te obrazy nie są zwykłą abstrakcją. Choć na pozór oderwane od rzeczywistości, niosą w sobie coś, co trudno nazwać, a jeszcze trudniej pominąć: wewnętrzne światło, duchowy puls, coś, co zatrzymuje i każe pytać. Poręba nie maluje „ładnie” ani „pod kogoś” – on maluje po swojemu, z odwagą i wiernością wobec własnej wyobraźni. I to właśnie sprawia, że jego twórczość jest tak autentyczna.
Kolory na obrazach niemal żyją, kształty – choć fantastyczne – wydają się znajome jak sny, które pamiętamy nie do końca. Wielkie formaty robią ogromne wrażenie: stojąc przed nimi, miałam poczucie, że jestem wciągana w ich głąb, w przestrzeń, która nie ma ramy, tylko swój własny rytm i energię. Różnorodność faktury sprawia, że prace działają nie tylko na wzrok – niemal odczuwa się je fizycznie, jakby miały ciężar i miękkość, ciszę i dźwięk.
Ten dźwięk zresztą rzeczywiście się pojawił. Muzyczna interpretacja Malwiny Kołodziejczyk była pięknym dopełnieniem wieczoru – odważnym, nieoczywistym i bardzo trafionym. Muzyka wydobywała z obrazów dodatkowe emocje, jakby dawała im własny głos. Było to doświadczenie nowe, zaskakujące i niezwykle spójne z atmosferą wystawy.
Patrząc na te obrazy, miałam też poczucie obcowania z artystą, który wierzy w siłę pytań, nie odpowiedzi. „Quod dicis Domine” – co mówisz, Panie? – brzmi jak zaproszenie, a nie jak teza. Jak otwarte okno na świat, którego nie da się ująć w proste słowa. I chyba właśnie dlatego ta sztuka działa tak intensywnie: bo dotyka tego, czego w sobie nie nazywamy, ale co jednak czujemy.
Wernisaż zgromadził wiele osób, a reakcje publiczności mówiły same za siebie – było w nich uznanie, wdzięczność, poruszenie. Widać było, że twórczość Poręby trafia do ludzi tak samo mocno, jak do mnie.
To wystawa, którą się nie tylko ogląda, ale przeżywa. I po której wychodzi się trochę innym – bogatszym o kilka nowych pytań i zachwytów, które zostają w człowieku jeszcze długo po opuszczeniu galerii.
Otwarcia wydarzenia dokonał dr Marcin Borys, zastępca dyrektora Muzeum Ziemi Tarnowskiej oraz Anna Bułdys. Kuratorką wystawy jest Bożena Szczupak. Obecność artysty podczas wernisażu umożliwiła widzom bezpośrednie rozmowy i wymianę refleksji, co dodatkowo wzbogaciło odbiór ekspozycji.
Tekst/foto: Lidia Jaźwińska
Share this content:



Opublikuj komentarz