„Nic się nie stało” – teatr w rytmie stadionowych braw
Podczas tegorocznego Festiwalu TALIA 2025 w Teatrze im. L. Solskiego w Tarnowie widzowie mogli poczuć się tak, jakby zamiast na widowni teatralnej zasiedli na trybunach stadionu. Spektakl „Nic się nie stało” (scenariusz: Piotr Rowicki, reżyseria: Piotr Ratajczak), prezentowany w ramach konkursu, wciągał w świat futbolowych emocji – od śmiechu po wzruszenie.
Piłka nożna staje się tutaj pretekstem do opowieści o tym, co naprawdę istotne: wspólnocie, przyjaźni, honorze, fair play, pasji i patriotyzmie. To uniwersalne wartości, które, podobnie jak stadionowy hymn, łączą ludzi ponad podziałami.
Na scenie ożyły legendy polskiej piłki – Kazimierz Deyna (Piotr Głowacki), Robert Lewandowski (Marcin Korcz), Zbigniew Boniek (Jakub Sasak), Ewa Pajor (Paulina Chruściel), Emmanuel Olisadebe (Jędrzej Wielecki) czy Ernest Wilimowski (Jędrzej Hycnar). Dopełnieniem tej galerii byli trenerzy-symboli: Kazimierz Górski, Jacek Gmoch i Janusz Wójcik – w błyskotliwych wcieleniach Michała Meyera.
Spektakl bawił i wzruszał jednocześnie, wywołując u widzów podobne emocje, jak te, które przeżywa się podczas meczu: od gorączkowej radości po podniosłe uniesienie, gdy rozbrzmiewa hymn.
Za stronę wizualną i oprawę odpowiadali: Marcin Chlanda (scenografia, kostiumy, światła), Anna Kolanecka (asystentka scenografa), Aneta Jankowska (choreografia) oraz Piotr Aleksandrowicz (muzyka). Dzięki ich pracy widowisko pulsowało energią, przypominając rytm boiska.
„Nic się nie stało” w Tarnowie okazało się czymś więcej niż przedstawieniem o piłce – stało się opowieścią o nas wszystkich, o potrzebie wspólnoty, przeżywania i marzeń.
Cała TALIA jest czymś wyjątkowym. Czymś, co wraz z kulturą niesie przesłania współczesnej rzeczywistości.
Tekst: Lidia Jaźwińska
Foto: Paweł Topolski.
Share this content:



Opublikuj komentarz