„Maszkarony Tarnowa: między kultem a kulturą zachowań”
Czy sława równa się bezpieczeństwo? To pytanie coraz częściej pojawia się w kontekście tarnowskiego Szlaku Maszkaronów. Nie ma wątpliwości, że ten nietuzinkowy projekt od początku zyskał sympatię mieszkańców oraz turystów odwiedzających Tarnów. Maszkarony – małe, artystyczne rzeźby rozsiane po mieście – stały się nie tylko oryginalną wizytówką miasta, ale też ciekawą formą promocji lokalnej kultury i historii.
To także szlak, który aktywizuje – zachęca do spacerów, rodzinnych wypraw, miejskich gier terenowych czy zwiedzania z przewodnikiem. Edukacja, ruch, sztuka i zabawa – wszystko to w jednym, dopracowanym pomyśle.
Niestety, popularność ma też swoją ciemną stronę. Nie brakuje tych, którzy wciąż „szukają dziury w całym” – krytykują, dewastują, a nawet… kradną. Maszkaronowa przygoda bywa więc nie tylko magiczna, ale i pełna zaskoczeń – także tych mniej pozytywnych.
Dlatego z radością przyjęto informację, że zaginiony maszkaron – z ul. Fortecznej i Placu Węgierskiego – został odzyskany. „Strażnik Żywiołów”, wkrótce powróci na swoje miejsce.
– To dobra wiadomość dla nas wszystkich – mówi Maria Zawada-Bilik, pomysłodawczyni projektu. – Mamy nadzieję, że to także przestroga dla tych, którzy niszczą to, co zostało stworzone dla wspólnego dobra.
Warto pamiętać, że kultura to nie tylko sztuka i historia – to również kultura zachowań. Szanując przestrzeń publiczną i wspólne inicjatywy, szanujemy też siebie nawzajem.
Tekst: Lidia Jaźwińska
Foto: UMT
Share this content:



Opublikuj komentarz