Wczytywanie teraz

Pod Basztą znów zapachniało kulturą i sztuką

Pod Basztą znów zapachniało kulturą i sztuką

Zobaczyłam starą basztę. Połyskiwała w słońcu czerwienią cegieł, jakby rozgrzana wspomnieniem dawnych dni. Jej mury porastała zieleń dzikiego wina, miękko wijąc się wokół kamienia i czasu.
To miejsce – uroczy zakątek – na chwilę ożyło we mnie, otwierając pamięć o galicyjskim Tarnowie. O przeszłości, która trwa w ciszy murów.
Ten widok był czymś więcej niż krajobrazem. Był nostalgią. Był nadzieją. Obrazem, który nie potrzebował ram ani podpisu. Po prostu był.

Przez dwa dni trwania Tarnowskiego Festiwalu Wina zapomniany przez lata, urokliwy zakątek pod Basztą – druga strona Zakątka Spycimira Leliwity – ponownie tętnił życiem.

W klimatycznej scenerii pojawiły się prace artystów plastyków i rzemieślników, stanowiące ciekawe dopełnienie festiwalowych wydarzeń. Przede wszystkim jednak podkreśliły wyjątkowy urok tego miejsca.

Jest więc nadzieja, że to ożywienie nie było jedynie chwilowym akcentem, lecz zapowiedzią trwałej obecności kultury i sztuki w tym niezwykłym zakątku Tarnowa.

Tekst/foto: Lidia Jaźwińska

Share this content:

Opublikuj komentarz