Wczytywanie teraz

Tarnów stolicą myśli newmanowskiej

Tarnów stolicą myśli newmanowskiej

W Tarnowie przez dwa kwietniowe dni nie chodziło tylko o wspomnienie wielkiego nazwiska. Chodziło raczej o sprawdzenie, czy myśl John Henry Newman potrafi jeszcze mówić językiem współczesności – i czy ma odwagę wejść w jej niepokoje.

Tarnowskie Dni Newmana (17–18 kwietnia 2026), były odpowiedzią na świeżą decyzję Leon XIV o ogłoszeniu Newmana Doktorem Kościoła. Ale szybko stało się jasne, że nie jest to wydarzenie „okolicznościowe”. Raczej próba postawienia pytania: co dziś znaczy szukać prawdy – i czy jeszcze wierzymy, że to możliwe.

Pierwszy dzień, przeżywany w przestrzeni Oratorium św. Filipa Neri, miał ton wyciszony. Nie tyle akademicki, co egzystencjalny. Newman – nazwany tu „świętym intelektualistą” – został pokazany nie jako autor cytatów, lecz jako człowiek drogi: ktoś, kto traktował myślenie jak formę sumienia. Modlitwa i biografia układały się w opowieść o życiu, w którym rozum nie rywalizuje z wiarą, ale ją oczyszcza.

Dzień drugi, już w auli seminarium, przyniósł zmianę rytmu. Zamiast skupienia – argumenty. Zamiast ciszy – spór idei. Prelegenci z Polski, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych zgodnie jednak podkreślali jedno: Newman nie jest myślicielem „do archiwum”. Jego intuicja, że prawda rodzi się w dialogu – nie w izolacji – brzmi dziś niemal prowokująco.

W świecie, który przyzwyczaił się do natychmiastowych opinii i uproszczonych podziałów, jego wizja edukacji jako spotkania umysłów wydaje się wymagająca. A jednak to właśnie ona wracała w wystąpieniach – od refleksji nad rolą nauczyciela, po wysiłki digitalizacji jego pism prowadzone przez badaczy z USA. Wiedza, jak podkreślano, nie rośnie przez gromadzenie, lecz przez dzielenie.

Nie bez znaczenia był także kontekst współczesnych kryzysów. Prelegenci mówili wprost: Newman może być odpowiedzią na zmęczenie sekularyzmem, na intelektualny chaos i duchową fragmentaryzację. Nie dlatego, że oferuje gotowe rozwiązania, ale dlatego, że proponuje metodę – cierpliwe dochodzenie do prawdy, które nie boi się ani rozumu, ani wiary.

Z Tarnowa wybrzmiała więc myśl, która nie daje się łatwo zamknąć w formule konferencji. „Serce mówi do serca” – newmanowskie Cor ad cor loquitur – nie zostało tu potraktowane jak dewiza z przeszłości. Raczej jak zadanie. W świecie komunikacji, która coraz częściej omija głębię, Newman przypomina, że prawda nie jest tylko treścią do przekazania, lecz relacją, którą trzeba zbudować.

I może dlatego to spotkanie nie było jedynie naukowym wydarzeniem. Bardziej próbą odzyskania pewnej odwagi: by myśleć poważnie, rozmawiać uczciwie i nie rezygnować z pytania o sens – nawet wtedy, gdy odpowiedzi nie przychodzą szybko.

Tekst: Lidia Jaźwińska

Foto: R. Czerwiński

Share this content:

Opublikuj komentarz