Piłka nożna w ukraińsko-polskich barwach

Z powodu inwazji Rosji na Ukrainę wszystkie sfery życia kraju zostały zagrożone. Polityka, ekonomia, kultura, sport, nauka. W szczególności – zorganizowanie mistrzostwa w piłce nożnej, które z powodu wojny musiało zostać przerwane przed terminem.
Zagrożony jest również początek nowego sezonu piłkarskiego, ponieważ organizowanie mistrzostw kraju w miastach zagrożonych ostrzałem i nalotami jest zabójcze. Dlatego rozważana jest możliwość organizowania ukraińskich rozgrywek piłkarskich w Polsce. Hryhoriy Kozłowski, prezes klubu piłkarskiego Rukh we Lwowie, od kilku lat konsekwentnie wspiera wspólne polsko-ukraińskie imprezy sportowe. I choć opowiada się za zorganizowaniem ukraińskich piłkarskich mistrzostw w piłce nożnej na Ukrainie, przyznaje, że jeśli z powodu wojny nie da się ich odbyć, najlepszym miejscem będzie Polska.
„Jestem za tym, aby mistrzostwa Ukrainy odbyły się na Ukrainie. Musimy dołożyć wszelkich starań, aby stało się to dla naszych ludzi. „Rukh” jest gotowy do gry pod alarmami lotniczymi i bombardowaniami. To jest nasz front. Trzeba pokazać, że nawet w czasie wojny Ukraińcy pozostają niezłomni. Jeśli jednak nie da się grać w domu, trzeba zebrać kluby i rozwiązać ten problem. Jak zadecyduje większość, niech tak będzie. Najlepszym krajem do organizacji takich mistrzostw jest Polska. Dwa miliony uchodźców z Ukrainy mogą nas wspierać na meczach”, – powiedział Hryhoriy Kozłowski.
Prezydent Lwowskiego „Rukhu” od dawna pielęgnował inny ambitny pomysł – organizację wspólnych polsko-ukraińskich mistrzostw w piłce nożnej. Hryhoriy Kozłowski jest przekonany, że przyniesie to korzyści obu krajom, a także da poważny impuls do rozwoju sportu dziecięcego i młodzieżowego.
„Jest Extraliga lub Premier Extraliga, w której gra dziesięć ukraińskich i polskich drużyn. W I lidze jedna strefa jest czysto ukraińska, druga – czysto polska. To znacznie zwiększy potencjał sportowy obu krajów – od Morza Czarnego po Bałtyckiego. A z komercyjnego punktu widzenia mistrzostwa ukraińsko-polskie byłyby megapotężne. Kapitalizacja połączonych mistrzostw znacznie wzrośnie, po części dzięki zainteresowaniu reklamodawców. Da to impuls do rozwoju szkół sportowych, szkolenia młodych piłkarzy, zwiększy zainteresowanie czołowych światowych klubów naszymi uczniami. Jest wiele zalet”, – jest przekonany Kozłowski.
Tekst: Wiktoria Czyrwa,


Foto: Julia Dumańska

Lidia Jaźwińska

Learn More →

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

3 × 5 =